PRZEDŁUŻANIE PAZNOKCI A UCZULENIA

23.06.17

 

Przedłużanie naturalnej płytki to kolejny newralgiczny punkt w nieoczekiwanych reakcjach chorobowych organizmu. Co wiemy na ten temat? Oto część druga z cyklu uczuleń spowodowanych stylizacją paznokci.

 

Jak wspomniałyśmy w poprzednim poście, gdy po zastosowaniu stylizacji wystąpi zmiana chorobowa, nie należy zwalać całej winy wyłącznie na kosmetyk. Przyjrzyjmy się dobrze wszystkim stronom medalu. Pozwoli nam to lepiej zrozumieć przyczyny występowania niechcianych reakcji.

 

Reakcje uczuleniowe – nie tylko na kosmetyki

 

Przedłużanie paznokci może spowodować sytuację, w której sztuczny paznokieć lepiej trzyma się płytki, niż nasza płytka skóry. Wówczas bardzo łatwo podważyć paznokieć i doprowadzić do onycholizy. Dzieje się tak zwłaszcza, gdy zbyt długo nosimy taką stylizację. W powstałej pod paznokciu przestrzeni gromadzą się drobnoustroje, które mogą doprowadzić do rozwinięcia się chorób. Poprzez nałożony sztuczny paznokieć nie widać co się dzieje, więc nie reagujemy a zmiana rozwija się w najlepsze.

Winę za tę reakcję ponosi więc nie bezpośrednio sam produkt jakim jest akryl czy żel, ale nieprawidłowo wykonana stylizacja, lub noszenie jej zbyt długo.

 

Wiele lat panowała opinia, że stosowanie żeli utwardzanych światłem UV do przedłużania paznokci, to najbardziej bezpieczna metoda ich upiększania. Niemniej badania wykazały, że i on może być odpowiedzialny za reakcje alergiczne takie jak wysypki, podrażnienia i reakcje kontaktowe – w wyniku dotykania, czy drapania się (również na ciele stylistki).

 

Co nas uczula?

 

W stylizacji żelowej czy akrylowej może uczulić nas primer, czyli środek nakładany w celu zwiększenia przyczepności nowego paznokcia. Primer na bazie kwasów jest najbardziej niebezpieczny. Gdy paznokieć jest za cienki, substancja ta może wniknąć do łoża paznokcia (czujemy wówczas pieczenie), powodując typowe objawy uczulenia. Wdychany w dużych ilościach jest szkodliwy dla układu oddechowego a czasami i pokarmowego. Należy bezwzględnie unikać kontaktu primera kwasowego ze skórą.

 

Primer bezkwasowy z kolei jest bardziej delikatny, niemniej też należy uważać aby nie dostał się na skórę a jedynie na płytkę, ze względu na możliwość pojawienia się alergii.

 

Primer UV stosowany głównie do stylizacji żelowej opiera się na podobnych składnikach, co sam żel, więc jego zastosowanie również może nas uczulić, jeżeli nasza skóra jest na niego wrażliwa.

 

Poza kontaktem bezpośrednim, należy unikać zbyt intensywnego wdychania primerów, dlatego tak ważna jest praca w dobrze wentylowanym pomieszczeniu oraz dokładne dokręcanie buteleczek po ich użyciu.

 

Klej do paznokci to kolejny winny niechcianych reakcji alergicznych. W przeszłości jego bardzo częstym składnikiem była wysoko alergizująca żywica. Obecnie zaś większość klejów zastąpiła go ECA (etyl 2-cyanoacrylate), który rzadziej wywołuje alergie. Najczęstszymi objawami uczulenia na klej będą podrażnienia, zżółknięcie płytki, czy przejściowe mrowienia. Bardzo rzadko dochodzi do onycholizy, czy głębszych uszkodzeń paznokcia.

 

Poza uczuleniami - infekcje

 

Często reakcja alergiczna nie jest wywołana samymi środkami do przedłużania paznokci ale przez drobnoustroje. Mogą się one znajdować w niedokładnie wysterylizowanych narzędziach do pracy, np. pilnikach do paznokci, które nie nadają się do sterylizacji. Liczba reakcji alergicznych w zdumiewający sposób może być ograniczona jedynie poprzez zachowanie odpowiednich warunków higienicznych. Czyli używanie jedynie wysterylizowanych narzędzi, lub zastąpienie ich jednorazowymi.

 

Kolejnym powodem namnażania się bakterii jest niedokładna higiena przedłużonego paznokcia, zwłaszcza noszonego przez długi czas. Ciężko bowiem domyć trudno dostępne miejsca a rzadko kto szoruje całość pod paznokciem, ograniczając czynności higieniczne do zwykłego umycia rąk.

 

Osoba, u której doszło do rozwinięcia się zmian chorobowych nie powinna mieć wykonywanych żadnych zabiegów w salonie kosmetycznym, ponieważ jest roznosicielem drobnoustrojów, które mogą być przekazywane zarówno stylistce jak i kolejnym klientkom.

 

Źle wykonany zabieg

 

Należy pamiętać, że nie tylko środki chemiczne czy drobnoustroje mogą powodować zmiany uczuleniowe ale również nieumiejętne przeprowadzenie zabiegu. Nawet drobne urazy, czy skaleczenia są bardzo dobrym podłożem do wniknięcia bakterii z zewnątrz. A stąd do rozwinięcia się choroby jest już bardzo łatwo. Dlatego tak ważne jest umiejętne przeprowadzanie zabiegów przy użyciu, jeżeli to możliwe, delikatnych narzędzi.

 

Nie bez znaczenia pozostaje tu również częstotliwość stosowanych zabiegów. Jeżeli wykonujemy je cały czas, nie mamy możliwości dokładnego przyjrzenia się paznokciom i zaobserwowaniu, że na ich strukturze dzieje się coś złego. Zbyt długie stosowanie zwłaszcza przedłużanych paznokci, sprzyja mnożeniu się bakterii, które wywołują różnego rodzaju reakcje.

 

Jak się bronić przed reakcją uczuleniową?

 

Pamiętajmy o tym aby nie diagnozować samodzielnie choroby, czy próbować jej leczyć. Jedyną słuszną reakcją na zaobserwowanie zmiany uczuleniowej jest wizyta u dermatologa i oczywiście wstrzymanie się od stylizacji.
Kolejno, podczas stylizacji obserwujmy reakcję klientki i jej ciała (paznokcia i skóry wokół niego) zarówno na nakładane przez nas preparaty, jak i zabiegi, które wykonujemy. Upewnijmy się, że naskórek nie jest za mocno ścierany, paznokieć za głęboko piłowany a także czy skórki nie są zbytnio przycięte. Należy pamiętać, że wrażliwość każdej skóry jest różna. Na ten sam rodzaj zabiegu dwie osoby mogą skrajnie inaczej zareagować.

 

Jednym ze sposobów zapobiegania reakcji alergicznych jest także stosowanie lakierów najlepszej jakości, które nie mają w składzie substancji wysoko uczulających. Nasze lakiery znajdziecie TUTAJ. Jeżeli dany produkt nam odpowiada, lepiej nie zmieniać go na inny, nowej firmy, skoro paznokieć i skóra nie przejawiają reakcji alergicznych na sprawdzony produkt.

 

Czy miałyście kiedyś reakcję uczuleniową podczas lub po zabiegu przedłużania?