Hybryda to manicure, który ciężko uszkodzić. Jednak gdy po nałożeniu zachowuje się on nie tak, jak byśmy sobie tego życzyły, to znaczy, że popełniłyśmy któryś z poniższych błędów. Mogą one sprawić, że zniechęcimy się do stosowania tej metody, lub co gorsza wyrządzimy krzywdę paznokciom. Dowiedz się jak są najczęstsze błędy w stylizacji hybrydowej aby móc się przed nimi ustrzec.

"/>

MANICURE HYBRYDOWY – TYPOWE BŁĘDY

12.05.17

 

Hybryda to manicure, który ciężko uszkodzić. Jednak gdy po nałożeniu zachowuje się on nie tak, jak byśmy sobie tego życzyły, to znaczy, że popełniłyśmy któryś z poniższych błędów. Mogą one sprawić, że zniechęcimy się do stosowania tej metody, lub co gorsza wyrządzimy krzywdę paznokciom. Dowiedz się jak są najczęstsze błędy w stylizacji hybrydowej aby móc się przed nimi ustrzec.

 

Błąd 1 – Zbyt gruba warstwa preparatu.

 

Hybrydę wystarczy nałożyć w 2 cienkich warstwach. Jeżeli jest go za dużo, na powierzchni powstaną pęcherzyki, odpryski i nierówności.

 

Błąd 2 - Za dużo lakieru przy nakładaniu.

 

Na pędzelku lakieru powinna być minimalna jego ilość. Często mamy tendencje nanoszenia preparatu na pędzelek tak aby została na nim porządna jego kropla. To przyzwyczajenie wzięte prawdopodobnie ze sposobu nakładania tradycyjnej emulsji. W przypadku hybrydy jednak, bardzo istotne jest aby na pędzelku pozostała tylko minimalna ilość preparatu. Po namoczeniu aplikatora w buteleczce, dokładnie otrzyjmy jego koniec o ściankę, żeby pozbyć się nadmiaru lakieru.

 

Lakier nie powinien skapywać z końca pędzla!

 

Błąd 3 – Źle przygotowana płytka.

 

Lakier hybrydowy nie będzie się trzymał na paznokciu, jeżeli niewłaściwie wykonamy zabieg odtłuszczania, bądź jeżeli nie zastosujemy bazy podkładowej albo niedostatecznie utwardzimy którąś z warstw pod lampą UV. Dlatego tak ważne jest zastosowanie wszystkich kroków w stylizacji hybrydowej.

 

Błąd 4 – Używanie lakierów a’la hybrydy.

 

Prawdziwa hybryda nie wymaga piłowania płytki pilnikiem przed nałożeniem a do jej usunięcia wystarczy nasączenie acetonem przez okres ok 3-5 minut. Jeżeli producent wymaga piłowania przed albo po – tak, jak w przypadku żelu, oznacza to, że preparat nie jest w 100% hybrydowy. Po takim manicurze paznokcie mogą być zniszczone, a co za tym idzie, będą wymagały dłuższego czasu regeneracji i intensywniejszych zabiegów, które poprawią ich stan.

 

Błąd 5 – Hybrydy złej jakości.

 

Przy wybieraniu kosmetyków nie kierujmy się ceną, a renomą i jakością produktu. Pamiętajmy, że jest to chemia, która użyta w nieumiejętny sposób, zamiast nas ozdobić, oszpeci. Nie eksperymentujmy więc z preparatami nieznanej marki albo takimi, które wydają się nam podejrzanie tanie.

 

Błąd 6 – Niepoprawne usuwanie hybrydy.

 

Sposób na usuwanie tego typu manicure jest tylko jeden, opisany w poprzednim poście (Manicure hybrydowy – instrukcja nakładania i zdejmowania). Nie próbuj go piłować, za mocno zdrapywać ani usuwać mechanicznie w żaden inny sposób. To bardzo groźne dla paznokci i może spowodować ich trwałe uszkodzenie.

 

Błąd 7 – Ominięcie któregoś z kroku podczas nakładania hybrydy.

 

Tylko staranne wykonanie wszystkich 10 kroków ( o których pisałyśmy TUTAJ) gwarantuje nam, że będziemy się cieszyć niezniszczalnym manicurem hybrydowym. Nie warto iść tutaj na skróty, bo będzie to skutkowało fatalnym efektem, jeszcze tego samego dnia.

 

Pamiętajmy o tym aby hybrydę nanosić jedynie na zdrowe paznokcie. Jeżeli zauważymy jakiekolwiek objawy choroby, bądź uszkodzenia, powstrzymajmy się od wykonania tego zabiegu. Czasami klientki proszą o manicure hybrydowy aby przykryć objawy defektów lub infekcji, zwłaszcza gdy szykują się na „wielkie wyjście”. Tak intensywny zabieg stylizacyjny tylko pogorszy stan płytki, o co mogą mieć później do nas pretensje, lub nie daj boże, w skrajnych sytuacjach próbować obciążyć nas odpowiedzialnością prawną. To po stronie stylistki, jako eksperta od manicure stoi bowiem edukacja klientki i uświadomienie jej o zagrożeniach. Mamy pełne prawo do odmówienia wykonania zabiegu i powinnyśmy to zrobić aby mieć czyste sumienie.

 

Przede wszystkim nie szkodzić a zdobić :)!

 

Jesteśmy ciekawe, czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam popełnić któryś z tych błędów? Jaki był tego skutek? Podzielcie się swoimi doświadczeniami!